Księga gości Kontakt Galeria fotografii Forum dyskusyjne Genealogia


Rodzina Paszkowskich

Drzewo Rodziny Paszkowskich


Poniżej przedatwiony tekst jest przepisany z maszynopisu sporządzonego przez Zenona Paszkowskiego w 1988r.

"Rodowód rodziny Paszkowskich, odtworzony na podstawie pamięciowej relacji jednego z wnuków tej rodowej drabiny. Wnuk ten Stanisław Paszkowski urodził się w 1890r. i relacjonuje od czasów swojego dziadka, który przeżył 100 lat. W roku śmierci dziadka, wnuk był jeszcze małym chłopcem, gdyz liczył sobie około 6 lat. Dociekając w przebliżeniu daty tej rodowej historii można określić, że sięga ona końca XVIII wieku, co wynika z następującego rachunku: W chwili śmierci dziadka, wnuk miał około 6 lat (1890+6=1896-100=1796) czyli dziadek urodził się w latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku, tj. kilka lat po ostatnim rozbiorze Polski. Żył w zaborze carskim (rosyjskim). Nie pisane legendy rodzinne głoszą, że ród ten wywodzi się z centralnej Polski, tj. spod Warszawy, ale dlaczego i kiedy przenieśli się na Wołyń, nikt o tym nie wiedział. Jedno jest pewne, że była to jakaś szlachta polska. Dowody tego szlachectwa były jeszcze w posiadaniu jednego z członków tego rodu, a mianowicie Wojciecha Paszkowskiego. Posiadał on po swoich przodkach dokument szlachectwa do roku 1939. Po wkroczeniu Bolszewików, Wojciech bał się taki dokument przechowywać w domu, gdyż groziło to zsyłką na Sybir.[...] Dziadek Stanisław Paszkowski z zawodu był bednarzem. Właśnie przy pracach bednarskich uderzył się młotkiem w palec, prawdopodobnie nastąpiło zakażenie, co z kolei spowodowało jego śmierć. Ponadto wnuk jeszcze wiedział i to że dziadek mieszkał w okolicach Rożyszcz, tuż nad rzeką Styr na Wołyniu. Żył na pańskiej ziemi, za czynsz pańszczyźniany. Kiedy dziadek dowiedział się, że chłopom mają nadawć ziemię do wykupu na własność, bał się tej ziemi brać, ponieważ mówiono wówczas, że kto przyjmie ziemię, musi przyjąc jednocześnie wiarę prawosławną, a tym samym przyjąc obywatelstwo ruskie. Na taką koncepcję dziadek absolutnie nie wyrażał zgody.Rzucił więc samowolnie pańszczyźnianą ziemię i przeniósł się na inne miejsce, tj. do innego pana obszarnika, niejakiego Malcowa, który jeszcze nie nadawał swoim chłopom ziemi. Zamieszkał wówczas w miejscowości Żaszcze (na łąkach)."

W dalszej części maszynopisu napisane jest że Adam Paszkowski miał zatarg z obszarnikiem bo "pan obszarnik Malcow przyjechał na Żaszcze i spalił Adamowi chatę. Po odbudowaniu nowej chaty, na którą nawet pan dał drewno, dalej tam mieszkali, a jednocześnie sądzili się z malcowem o ziemię. Krążyła nawet rodzinna pogłoska, że Adam, w zemście za spaloną chałupę, zasiadł na pana ze strzelbą, a kiedy ten się zbliżył na odpowiednią odległość, strzelił do niego tak, że tylko ranił, za co miał wiele kłopotów i sądów. W końcu wszyscy bracia sprawę wygrali w procesie o ziemią ( za wyjątkiem Jana i Alberty z mężem). Jan wyjechał z rodziną na Mosty, gdzie kupił od pani Malcowej (Malcow już nie żył) dziesięć dziesięcin ziemi. Przedtem jakiś czas mieszkali w "Dębinie"na Przebrażu (obok Aleksandra Drzewińskiego)" Na końcu wspomnień napisano: "Uprasza się następne pokolenia o dalszą rejestrację rozwoju w tym rodzie lub jego gałezi"